PlayStation Classic – małe ciałem i… małe duchem.

Minęła 15:00. Właśnie wróciłeś/wróciłaś do domu ze szkoły. Lekcje odrobione, dochodzi 17:00. Masz jeszcze trochę czasu, nim piaskowy dziadek wezwie Cię do swego królestwa snów. Twój wzrok kieruje się na niepozorne, szare pudełko leżące na szafce obok Twojego 21-calowego, kineskopowego telewizora. Sony PlayStation - moja ukochana konsola z dzieciństwa, w tym roku obchodzi swoje 25... Czytaj dalej →

Reklamy

A więc… obejrzałem Detektywa Pikachu

W okolicach roku 2001 Pokemony wspinały się w Polsce na wyżyny popularności. W telewizji oglądaliśmy serial Anime, w osiedlowych sklepikach macaliśmy paczki chipsów w poszukiwaniu jakże to pożądanych Tazosów, a co zamożniejsi mogli pozwolić sobie na GameBoya Colora i grać w Pokemon Red/Blue. Na tym jednak pokemonowy szał nie poprzestał - po przeczytaniu książek, wyklejeniu... Czytaj dalej →

Porozmawiajmy o systematyczności…

... której niżej podpisanemu zwyczajnie brakuje, a już w szczególności w pisaniu. Zakładając tego blogaska miałem ambitne plany doskonalenia swojego pisarskiego warsztatu, co by nie wyjść z wprawy (wówczas byłem świeżo po zakończeniu pracy na stanowisku copywritera). Praca nie była zła, pisanie sprawiało mi wówczas dużo frajdy, chociaż tematy - delikatnie mówiąc - nie zawsze... Czytaj dalej →

Gravity Rush – Recenzja

Dawno nie czułem wewnętrznego konfliktu oceniając grę wideo. Zazwyczaj jestem w stanie zdecydować, czy tytuł mi się nie podoba i podać kilka powodów dlaczego nie warto w niego zagrać. W przypadku omawianego przeze mnie dzisiaj Gravity Rush, nie było to jednak takie proste.

Wspierane przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑